your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

nowe hryzantemy 4

NIESAMOWITE ALE PRAWDZIWE Mroczny czyli meksykański romans z wysypiska śmieci. Trudne kino społeczne z promykiem nadziei. To historia miłosna, która opowiada o tym drugim Meksyku, brutalnym Meksyku ze śmietniska. Przypomniałem sobie dokument "Wysypisko" i zrzumiałem, że pokazywanie takiego miejsca jako atrakcyjnego dla artystycznych eksperymentów to oszustwo. Lipkes też chciał zrobić dokument, ale poznając dramat ludzi, którzy wśród śmieci znajdują np ludzkie zwłoki, odszedł od tego i stworzył mroczną, pełną bólu fabułę o pragnieniu miłości ludzi ze śmietnika historii. Kwestią otwartą pozostaje, czy uda im się stamtąd uciec?

PHOTON Jared Leto opowiada historię świata, wizualizując drobne elementy, od których się zaczęło Bozon Higgsa, fotony, kwarki, w sumie atomy to już jest mega skomplikowany poziom. Ciekawe i pouczające. Dla mnie ciekawsze niż pseudonaukowe popisy Hawkinga na Discovery Ważne, że Leto i naukowcy nie rozstrzygają o istnieniu czy nieistnieniu Boga i mówią o tym, co już wiedzą

Wszystko INNE powiem szczerze, nie spodziewałem się, że jakiś film mnie zamęczy. Widziałem wiele slow, ale ten to jest slooow Godzinę bym wytrzymał bez problemu, ale ostatnie 0.5 to była droga przez mąkę. To że życie pani Flor straciło sens to jedno, ale po takim seansie można stracić wiarę w kino. Na otarcie łez są sceny spod damskiego prysznica 60 + i 100+ kilo. Biurwy po menopauzie znam z autopsji i mam ich dość na codzień.

World is mine - coś tam słyszałem o fenomenie cosplay, że w Japonii istnieją takie wirtualne gwiazdy i że to w ogóle jest przyszłość - związki z robotami. Tłumy na koncercie , gdzie wyświetlają jakiś film 3D robią wrażenie. Ann Oren przebiera się za jedną z takich gwiazd - Hatsune Miku, by przeniknąć w ten świat i go zrozumieć. I to jest fajne, a momentami zabawne. Trochę mniej fajne jest to , że jest to film skromny, bo aż prosiło się o wizualne przenikanie światów cyberprzestrzeni i realności. Tego mi brakło.

KUSO to lubię, oblech na wariackich papierach, takich wariactw szukam, film sam w sobie jest kolażem obrazow i scen z jakiegoś chorego swiata, dla mnie to świat postapo, jakiś popromienny wybryk, który odchodzi w nonsens, a im bardziej jest porąbany tym lepiej, albo gorzej, najgorzej, czyli najlepiej. Szczegółów oszczędzę. Znów wyczerpanie, dno kloaki, dół g. rozpad. Sceny takie jak ruchanie gówna są tutaj na porządku nocnym, bo to nocne szaleństwo.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook